Obserwatorzy

czwartek, 29 grudnia 2011

#003- Znowu lalki

Czeeść ;D

Przesiedziałam parę godzin przy komputerze poszukując jakiejś ładnej pullip. Znalazłam parę. 
Od razu mówię, że nie chciałam tutaj od nikogo niczego zgapić. W sumie to większość blogerek tak odmieniła swoje pullipki, ze czasem trudno mi rozpoznać, która to akurat jest. Nie kierowałam się żadnymi myślami typu "będę miała taką samą lalkę co ona to będę fajna" ani ogólnie "mam lalkę- jestem fajna". Robię to dla własnej przyjemności, dla pasji. 
Dodatkowo proszę o zawiadomienie mnie jeśli podoba mi się model, którego posiada już któraś z blogerek (mam tutaj na myśli tylko dziewczyny i kobiety, które na poważnie do tego podchodzą, a nie się nimi bawią etc.)- na rynku jest dużo modeli, więc jeśli jedna jest już "zajęta" to znajdę inna, nie ma problemu. A zależy mi trochę na oryginalności mojej pupili, mimo iż metamorfoza, którą już planuję (>D) na pewno w tym pomoże.
No okej, czas przejść do rzeczy.

Ala

Alte

Asuka Langley Soryu

Craziia

Jaldet

Neo Noir

Która według was jest najładniejsza?

#002- Lalki, laleczki...

Hej ;D


Od jakiegoś tam czasu podobają mi się laleczki typu bjd, pullip etc. Na ogół mam w planach kupno takowej, ale wizja płacenia tyle samo za przesyłkę co za lalkę mnie nieco przeraża. Na razie czaję się na Monster High. Nie wiem tylko czy kupić Ghoulię czy Cleo. Ale na wybór mam jeszcze trochę czasu. 
Zastanawiam się nie raz czy to nie jest jakaś regresja z mojej, bo w sumie normalna gimnazjalistka się laleczkami nie bawi. Ale fakt, że moja mama też się tym zainteresowała w zupełności mnie uspokoił i teraz tłumaczę sobie to wszystko jako dopełnienie życia twórczego. Fotografując je i szyjąc dla nich będę usatysfakcjonowana. W dodatku obudził się we mnie parę dni temu... stolarz! 
Taki mały pomysł na uzbieraniu jakichś pieniędzy na bjd/pullip. Mam zwinnego tatę, wiec wystarczyłoby mu tylko na odpowiedniej płycie narysować odpowiednie kształty. Fakt, że jak się nudzę to wystarczy mi obijanie kamyka o kamyk, utwierdza mnie w przekonaniu, że po szlifować te mebelki też będzie mi się chciało. Skręcenie, a tym bardziej pomalowanie całości to już pikuś, bo w końcu w wakacje tak zarabiałam na swoje potrzeby ;D
Mogłabym też robić całe pokoiki bo co to za problem zrobić książeczki, wazoniki i inne duperelki? Dla mnie- żaden.
Teraz pozostaje parę pytań... Zanim będę się trapić ceną itd... Czy ktoś w ogóle będzie chciał je kupić? Mogłabym je wstawiać na ebay, bo w sumie całkiem niedawno widziałam przepiękny pokoik z licytacji sprzedany za około 550 dolców. Powiem nieskromnie, ze gdybym chciała to bym coś podobnego zrobiła, ale za 100-150zł, a nie ponad 1000zł >D 
W sumie istnieją takie pokoiki po 50 zł, ale plastikowe, przystosowane dla barbie. Nie wiem czy jest wiele takich kolekcjonerek, którym zależy na jakości tych wszystkich mebli, bo to nie jest w sumie mały wydatek...


+Znalazłam na etsy parę takich drewnianych (chyba drewnianych, nie wczytywałam się) pokoików ;D
Każde po jakieś 400 na polskie przeliczają, a ten pierwszy około 1000. 


Kosztuje $300.00

Kosztuje $135.00

Kosztuje $155.00

Kosztuje $135.00

Kosztuje $135.00

Kosztuje $135.00

Kosztuje $115.00

Kosztuje $115.00

Kosztuje $115.00

Kłaniam się teraz w stronę każdej posiadaczki tych lalek (i nie tylko) odwiedzającej ten blog. Jest sens robić takie mebelki?

#001- Welcome!


Cześć!
Jest to mój pierwszy blog.Jego tematyka będzie krążyła wokół moich pasji, które z czasem poznacie głębiej.  
Na ogół mam duszę artystyczną i często lubię sobie coś zrobić zamiast kupić. 
Uwielbiam robić biżuterię z modeliny, fotografować, szyć, dziergać, haftować, a całkiem niedawno zainspirowały mnie lalki dollfie, pullip itp oraz malowanie paznokcie- ale nie takie zwyczajne rzecz jasna ;D
Liczę na ciepłe przyjęcie.
Papa ;3